najważniejsze to mieć priorytety!
czwartek, 01 lutego 2007
Mariu zmienia nastrój

Miałem dzisiaj niebywałą okazję przebywać z Mariu, która zmieniała nastrój między skrajnie różnymi sytuacjami. Wracała z pracy i udawała się na lekcje celem dokształcenia. Huśtawka nastrojów niesamowita, brak koordynacji myśli i słów. Pomimo tego wszystkiego podjąłem się zakupienia w międzyczasie chleba w piekarni. Wychodząc, Mariu rzuciła wiązanką:

Cześć! Dzień dobry, yy, do widzenia.

poniedziałek, 27 listopada 2006
jak rozpoznać, że Twój lokator/lokatorka jest w sekcie:P
ja nie chce nic mówić, ani radzić, mieszkam tu jednak z czelem i chciałam napisać jakie syndromy są niepokojące, tak jakby na przyszłość komuś coś podobnego we wspólnocie studenckiej sie zdarzyło:P, ja pisze to jako główny mieszkaniowy belzebub, wiec pogląd moj jest raczej trzezwy i niezmoherzony, otoz jesli ktos z kim mieszkasz:

- zaczyna nosic czarna chuste na glowie
- myje sie przy otwartych dzwiach do lazienki
- wdycha kadzidełko
- słuchaj muzyki pundżabi klasycznej
- wychodzi regularnie w okreslone dni i zaniedbuje wazne dla niej seriale
- czyta książke gdzie takie rozdziały jak: święte zgromadzenie, słowa proroka, tęsknota za państwem islamu, mistyczny krąg wyznawcó, przemoc uświęcona,postulat segregacji płciowej, kres świeckości?? itp i jest to druga ksiazka o tej tematyce w tygodniu
- czy wreszcie ćwiczy joge (co przez niektóre osoby duchowne uznawane jest za wystawianie sie na działania szatana)
a do tej pory był pobożnym człowiekiem i niebelzebubem, to co to znaczy. czy to sekta?:P
18:58, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (2) »
piątek, 22 września 2006
zażółć gęślą jaźń!

Marię chwyciło. Od pewnego czasu Mariu spędza każdą chwilę dnia na pisaniu pracy naukowej, która musi być długa i poprawna politycznie, naukowo i stylistycznie. Czasem (podkreślam: czasem) Mariu odezwie się do przypadkowo napotkanego na gg znajomego i zacznie z nim rozmawiać, niby dla odprężenia, a jak się po chwili okazuje celem wyładowania emocji i pochwalenia się nowym stylem życia.

Chodzi mianowicie o coś, czego prawie nikt korzystający z gadu, czatów, czy różnych innych środków komunikacji bezzwłocznej internetowej nie robi - o używanie polskich znaków diakrytycznych oraz klawisza podniesienia, tzw. klawisza Shift.

Słownictwo się jej poszerzyło, postawa roszczeniowa nastała. Mariu niczym profesor Miodek walczy o czystość języka pisanego.

Pozwolę sobie na parę cytatów:
O blogu - prosiłoby się o używanie poprawnej polszczyzny na owym dzienniku internetowym a nie o warcholstwo.
O przyszłości dalszej - po pracy magisterskiej wzbogacę mój wymów tutejszy także właściwym zastosowaniem zasad interpunkcji oraz przypisami w dowolnym stylu.
O przyszłości bliższej - jak skończę to będę pisać do Ciebie Wać Pan li i jedynie poprawną piękną polszczyzną bogatą w wyrazy obce.
O chwili obecnej - przemyślę zakup słownika wyrazów obcych, poprawnej polszczyzny i kilku innych.

A do tej pory to mnie uważano za purystę językowego. W mowie to jeszcze uchodzi, ale w piśmie?

czwartek, 17 sierpnia 2006
notka biograficzna

ja mam to szczęście że znam dj kapnika osobiście w realu itp, on jest dobry człowiek i jak mariu w nieszczęściu to kapnik jak do rany przyłóż (dosłownie:P???) toteż odwiedza mnie kiedy ja w rekonwalescencji ( tu zapowiedź innego wpisu który później) widujemy się toteż codziennie i sobie rozmawiamy inteligencko o tym i owym. wczoraj na przykład o internecie ogólnie i tym co my tam robimy - dj kapnik np:

- ja to sobie robie takie dni z wikipedią.... wczoraj na przykład wszedłem na hasło o Macedonii (vel Moładawii - nie pamiętam.mariu) i przeszedłem do hasła o hymnie ZSRR kiedy i co  i jak się w nim zmieniło. fajnie nie?? - fajnie:)

przy rozmowie o gadu dj kapnik kochany stwierdził

-lepiej żeby nikt nie dotarł do mojego archiwum - mój konformizm i relatywizm przebija przez karty internetu....

a Wy co robicie w sieci?? nie mówcie, że szukacie pornoli:P??

14:54, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (2) »
piątek, 21 lipca 2006
faceci
to bedzie tenencyjny wpis.
sobie czlowiek jedzie w tramwaju, w stanie agonalnym z powodu upalow panujacych w bylym DDR, a tu przychodzi sms, trzeba sie odkleic od siedzenia i zobaczyc. to mateuszek pisze: koooochanie zakoscielny rozstal sie z narzeczona!! musze napisac kapnikowi!!:))

no.
poniedziałek, 24 kwietnia 2006
jednym słowem zonk
okazuje się, że nie tylko w Tarnowie jest jak jest, krowa na drzewie i w ogóle, jestem sobie tu od dzis znowu w Lipsku mojem, ide citycenter a tu uta o której już kiedyś było, czyli moja współlokatorka zakupuje krzak pomidora w kwiaciarni z zamiarem wychodowania sobie go na parapecie i z nadzieją na obfite zbiory. la la la la la laaaaaaaaa. oprócz tego wszystko ok.
16:30, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (2) »
piątek, 07 kwietnia 2006
skype party

-Kapnik: my tu wszyscy maria tacy niewyruchani jestesmy
-Zarna: Maria ja jade do Kalisza...
-Kapnik wszedł w sufit
-Zaran ma Dżordża, bedzie buczało całe pięterko - lot trzmiela
-Mateuszowi brakuje gumowej turbovaginy
-Teraz Zaran mówi....
-Kapnik nie lutuje druta i nie da sobie w kasze dmuchać
-Mateusz zasnął na pięterku w rejonie Dżordża, który ma opcje szlifuję sobie zęby
-Maria przywitaj się z Dżordżem...
-W czym się konserwuje Dżordża?
-Klaudyna milczy chwilowo a czasem wydaje dźwięki jak ptak dodo
-można mieć Dżordża w buzi a można mieć mikrofon
- Dżordż gra do mikrofonu
- Mateusz: skręcam dżointa bo jestem w tym dobry
-Zaran: Mateusz skrąca dżointa
- Mateusz: Zaran se sam nie trafi do skręcenia, jest lekko rozkoordynowany
-Zaran pożegnała gości, zgasiła światło, myje dżordża i idzie do łóżka
-Zaran: wyglądam jak cień Zarana...
-A czy Twój chłopiec ma podkoszulek w klocki lego?

:P

02:12, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 marca 2006
jak nie być dobrym nauczycielem

tak sie składa, że część z nas będzie kiedyś uczyła dzieci:D:D ja oczywiście nie, no ale taki zaran np czy dj kapnik niewiadomo. przebywajac tu w nrd nie tylko chodze po ulicach i spie, ale uczeszczam tez na wielce interesuajcy kurs, ktory prowadzi miedzy innymi pani grelinda, ladne imie prawda?? oto kilka rad z obserwacji wzietych co do kwestii poruszonej w temacie:

- noś marynare po kolana i golf pod spód tez po kolana - najlepiej z dawnych czasow
-jeśli oglądasz z uczniami film powiedz im po godzinie co będzie na końcu, toć to lepiej sie przygotować na zakończenie
- udawaj, że nie umiesz włączyć odtwarzacza dvd, proś chłopców a jeśli sie im nie uda, zrób z nich totalnych kretynów
- poraź studentom z Polski, żeby sobie napisali wypracowanie z wycieczki do Buchenwaldu, przecież właśnie ich to najbardziej dotyczy i każdego dnia interesuje
- jeśli jesteś na wycieczce z uczniami/studentami wyjedź koniecznie o 7 rano, poczekaj aż wszyscy zasną a potem budź każdego z kolei w celu podpisania listy obecności
-jeśli przypadkiem jesteś w Buchwenwaldzie, stań koło studenta z Polski i powiedz że cieszysz się, że to było zanim sie urodziłaś/łeś, bo przynajmniej nie masz wyrzutów sumienia (to akurat sie kapnika ani zarana nie tyczy, to rada ogolna:P)
- jeśli wszystkim w autobusie chce sie sikać, miń 4 stacje i mcdonalda i zatrzymaj sie na 20 min przed końcem podróży
- jeśli wydawało Ci się, że toaleta jest płatna a okazało się że nie, weź swoje pieniądze z powrotem
-każ do siebie mówić kochana pani t. (nazwiska na wszelki wypadek nie ujawnim)
- zabroń studentom śpiewać piosenki w obym języku, bo robią błędy gramatyczne
- przyadkiem nigdy się nie uśmiechaj

to wszystko autentyczne zachowania pani grelindy. ku przestrodze:P mikaela

22:29, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 marca 2006
nowe newsy:)

nrdowo pełne jest zagadek, tajemnic i uroku i z kazdej strony zawsze cos, jestem tu już dwa tygodnie, chodze z siatka na zakupy jak każdy porządny nrdowiak, składuje śmieci, korzystam ze zbiorowego żywienia, niedługo zakupie chyba nawet termos:P, a oto newsy:

-dzis na przykład jest pierwszy dzień ładny, słońce świeci, staruszki wyległy, cokół z gwiazda czerwoną odbija słoneczny blask, uta może umyje z okazji takiej pogody głowę, skręci kaloryfer z 5 na 2 i ubierze krótszą niż do kostek koszulę nocną (szydeeeeraaaaaa:D)

-wczoraj dane mi  było dowiedzieć się że konkrusy brejkdansu to były tu już w 1985 czyli nie takzke jesteśmy w lesie i za murzynami:P

- ordnung tu też muss sein, ale z tym są niejakie problemy: w zbiorowym żywieniu studenckiego stadła wprowadzono ostatnio innowację, a mianowicie można płacić tylko kartą czipową, tylko po wykupieniu karty, po zapłaceniu kaucji, po załadowaniu tejże karty tylko banknotem 10eurowym, w jednym z dwóch automatów do tego służących, już w pierwszym dniu tejże akcji innowacyjnej jeden z automatów zepsuł się na amen (a była wtedy na obiad wielka micha grysiku i każdy porządny student niemiecki sie już na tę myśl ślinił), pan z obsługi patrzył bezradnie na tę katastrofę, mówił do automatu, wycierał ściereczką, ale to pomogło niestety. toteż po 5 minutach martwa maszyna przykryta została kraciastą płócienną ściereczką ładnie wyprasowaną, jestem pewna, że gdyby się znalazł jakiś bukiecik ze sztucznych kwiatów to też by tam wylądował, po dwóch dniach ku uciesze studentek, studentek z dziećmi, chińczyków, japończyków, kadry naukowej i naszej automat znowu działał bez zarzutu,gratulacje.

- dziś pod nasz akademik zajechało obwoźne stoisko z rybą wędzoną i surową, kto chce może zanabyć i łby rybie i inne części po nieprzesadzonej cenie i tym samym wspiera gospodarkę i daje miejsca pracy. dodatkowo, żeby nie było że tylko tu można coś kupić, pojawiła się na placyku także obwoźna biblioteka, niebieska ładna ciężarówka.

i czego chcieć więcej?? mikaela

15:58, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 marca 2006
nrd a kwestia przystojnych mezczyzn

Mia (18-03-2006 19:38)tutaj jest dziwnie ja zawsze bede mowic wychodzsz ze przed akademik
pan turek sprzedaje pomidory i banany i wszystko
Mia (18-03-2006 19:38)
za chwile soistko z podmkami i kalesonami
Mia (18-03-2006 19:38)
mijasz kiszonki po lewej
Mia (18-03-2006 19:39)
pana ze stoiska ze srubkami i szmatami do podlogi
Mia (18-03-2006 19:39)
i juz jestes na przystanku
Mia (18-03-2006 19:39)
gdzie dziecko straszy cie zakupionym uprzednio gumowym dinozaurem|
a (18-03-2006 19:39)
:/
Mia (18-03-2006 19:39)
podjezdza tramwaj tatra, wsiadaja wszystkei staruszki z wozkami na zakupy
Mia (18-03-2006 19:40)
trawmaj lasnie sobie jedzie mijasz sklep spozywczy z wymalowanym scenami
z bajki o krolewnie i 7 krasnoludkach po prawej czerwona gwiazda na cokole
Mia (18-03-2006 19:40)
potem wielki blocur bez okien i juz jestes blizej centrum
a (18-03-2006 19:40)
co za siurrealizm
Mia (18-03-2006 19:40)
gdzie wlasnie trwa wielki remont
Mia (18-03-2006 19:41)
uniwerstytet wyglada jak blok 4pietroy i ma nad wejsciem cokol z marksem:D
a (18-03-2006 19:42)
czyli nrd w pelnym blasku
Mia (18-03-2006 19:44)
tak:) no jest tez ladni czasem
Mia (18-03-2006 19:44)
w centrum jest jak w kr troche wszedzie sklepy
Mia (18-03-2006 19:44)
jest nawet sklep z rzeczami z nrd:D
Mia (18-03-2006 19:45)
ale musze pojezdzic po miescie bo narazie nie udalo mi sie wiele zobaczyc
Mia (18-03-2006 19:45)
a ludzie to tak srednio
Mia (18-03-2006 19:45)
na tym kursie nie za bardzo integracja przebiega
Mia (18-03-2006 19:45)
pelno takich sirot sie peleta co ani me ani be
Mia (18-03-2006 19:45)
ci wypasieni znowu za bardzo wpasieni
a (18-03-2006 19:46)
nie ma przystojnych facetow... biedna maria
Mia (18-03-2006 19:47)
no same niskie jakies takie albo niekumate za bardzo
Mia (18-03-2006 19:47)
zreszta czel ja jestem wierna i faceci tu do niczego mi sie nie przydadza, szczegolnie przystojni :D

16:40, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (3) »
środa, 08 marca 2006
wibrabiznes i inne ustalenia

wczoraj przy spotkaniu wieczornym, po lekkim seciku odpręzająco- rozśmieszającym zostało ustalone, co następuje:

w związku z licznymi ostatnio doniesieniami nt psujących się wibratorów postanowiliśmy zapełnić tę niszę rynkową, a mianowicie założyć warsztat naprawy wibratorów i tak:

szef: zaran & mikaela
inni szefowie: cała reszta:P
pion naprawy: kapnik i metju
pion testowy I: zaran
pion testowy II: mariu
piar: czelo - dla przykrywki z przodu sklepu będzie prowadzić punkt naprawy odkurzaczy
biznesplan jest w fazie opracowywania

na fali (a może w fazie:D albo jak igor mówi - najarali się i byli na safari:D) dobrego nastroju ustaliliśmy także dalsze losy naszego kochanego dj kapnika i tak:

-żona jego będzie miała na imię Propozycja (Propozycja Kapnik - ładnie?), mogłaby mieć też nieślubną córkę o imieniu Beznadzieja ( w domyśle Kapnik)
-trzech pierwszych synów nazwie kolejno:
Tojest Kapnik
Anty Kapnik i na końcu tradycyjnie
Kaźmirz Kapnik
rzeczony Kaźmirz ożeni się z panną o wdzięcznym imieniu Bosasimba. Z ich wybudowanego na autentycznej miłości związku zrodzą się:
-córka Bossanova
-syn Sindbad, który niechlubnie wpadnie i bękarta nazwe Rzeczpospolita.

za inspirację i podróż na safari i sawannę dziękujemy panu tłumaczowi libretta do bajki Król Lew:) mikaela

20:23, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 marca 2006
prawie jak podróż czyli secesja i gordon

nawet odbywajac rutynowa podroz z miasta zamieszkania do miasta gdzie sie studiuje, mozna zazyc urokow prawdziwej podrozy. dzis wlasnie tak bylo. jakoze zostalam wysiudana przez mojego ojca na pol godziny przed odjazdem pociagu, zaszlam do restauacji secesja,(kto chodzi do dworcowej restauracji??) a tam:

- wszystkie stoliki zajete
- dres rozmawia z panem starszym w kolnierzu z lisa i jest uprzejmy
- mozna kupic ziemniaki z frytkami i to w korzystnej cenie
- hitem kucharza jest GORDON, czyli zwany zwyczajnie cordon bleu, wszyscy zamawiaja GORDONA z frytkami
- jest i kawa segafredo tez w korzystnej cenie
- wszystkie dania apetycznie wystawione na ladzie, kotlet po tarnowsku tez jest

- karmi jest w trzech nowych smakach, nieznanych blizej ze sklepu
- przystojny pan w ladnych ubraniach siedzi przy sasiednim stoliku (ładny ładny)
- klimat sprzyja podrozom, ksiazke przy stoliku mozna poczytac pod kwiatem w donicy
- restauracja nazywa sie secesja, witraz z lokomotywa, palma i inne kwiaty, miesny piekarnia kawiarnia spozywczy no i garmazerka w jednym, mozna by tam przyjsc na niedzielny siopink tylko kina brakuje

po wypiciu kawy w dizajnerskim czerwonym kubku udalam sie do pociagu, nadjechal punktualnie mimo ze juz od 5 godzin byl w drodze, bo z krynicy, tu niestety zabraklo tego waznego elementu podrozy jakim jest czekanie na opozniony pociag. w pociagu milo przestronnie. slonce zachodzi. podroz 90 minutowa, ale musialam skorzystac z toalety. okazalo sie to nienajlatwiejsze, poniewaz byla kolejka. pan starszy dlugo cos zabawil, wiec mozna bylo uciac rozmowe z konduktorem o trudach jego pracy. jest trudna. pan przystojny z secesji tez jechal, ale okazalo sie ze ma zone:P. tyle wrazen i to wszystko dzieki pkp. czasem milo jest wybrac sie pociagiem z tarnowa do krakowa.

20:07, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 lutego 2006
co do szydery - dopowiedzenie

otóż jak panna zaran słusznie zauważyła, są jeszcze:

-autoszydera: czyli gol do własnej bramki, lepiej nie praktykować
-szydera ukryta: smrodek wychodzi dopiero po jakimść czasie:P

19:07, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (2) »
proza (szydera) życia

każdy ma swoja proze życia, jedni fajniejsza inni mniej, najfajniejsi z najfajnieszą piszą oczywiście o tym na blogu, ja akurat nie mam najfajniejszej i o tym wlaśnie. zreszta nie tylko ze mna tak wlaśnie jest, najpierw o pannie zaran: niedość że od dziecka codzień szpikowana jest szydera z każdej strony w swym domu rodzinnym, to jeszcze kiedy wreszcie wyrwala sie z niego wcale nie jest lepiej, po krótce:

- fredlajna, frydlajna w całej swej okazałości z wiesią żyłą i sercowcem
- wewnątrz mieszkana na fredlajna subej z bilgoraja student ktory twierdzi ze umie wywolac ducha wpieprza ryz z keczupem i ma (uwaga uwaga) skomponowany pieknie na scianie pentagram z choinkowych swiatelek (kazde ramie w innym kolorze...)
- wewnatrz mieszkania na fredlajna jest takze i kuba medytujacy przed swym komupterem schowanym w kuchennej szafce w miejsce patelni i garnkow
- nie bede wspominac o innych sprawach bo zakrawaloby to na złośliwość

niedość że biedy zaran w tej komunie musi być, inni jej ziomkowie nie znajduja zrozumienia dla sztuki wyższej w postaci filmow davida lyncha. zgroza.
innym mniejszym nieco obszarem szydery jest miejsce zycia jej narzeczonego tomka bez majtek. ten oto mieszka z dziadkiem willem, ktory nie dopuszcza go do komputera, nie rozumiejac jego potrzeby randki z zaranem jak rowniez wodzi na pokuszenie puszczajac przez ich wspolny pokoj hordy polnagich murzynek. i jak tu zyc??biedny zaran:(

ale maria nie ma lepiej. szydera chodząca w postaci jej brata wisi nad dniem codziennym nieustannie. wczoraj dla poprawienia nastroju maria zostala przyrównana uroda do pavela nedweda czy jak to sie pisze. milo? zostala takze oskarzona o slepote, dobrze przynajmniej ze nie uslyszalam, że mam parchy na twarzy.
i tak dniem za dniem. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

coż jednak poradzić

16:20, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Dodaj komentarz »
co do szydery - technicznie

otóż jak każdy wie istnieją różńe rodzaje szyder:

szydera zwykła - każdy rozumie
preszydera - być może niewinna opowieść o czymś w czym podmiot tej opowieści odnajduje szkalacje, być może mala szydera, niegroźna albo wstęp do czegoś znaaaacznie grubszego
reszydera - szydera zwrotna - najcześciej o podwojonej sile rażenia, powala dokumentnie
szydera podwójna - wiązka szkalacyjna obezwładniająca, bo nie wiadomo w stosunku do ktorej cześci przeprowadzić kontratak
aaa szydera choćby jedna na milion:P - to tylko znany tekst piosenki, abstrakcja, u nas szydera przynajmniej raz na 10 zdań

gra intelektualna - pierwotna nazwa szydery, ale już wyszła z użycia po tym jak zaczelimśmy słuchać vivy itp.

10:22, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3