najważniejsze to mieć priorytety!
sobota, 03 lutego 2007
concept store

Mateusz: A wiesz, w Nowej Hucie to bezdomni prowadzą taki sklep, w którym sprzedają różne rzeczy. Ze swoich domów na przykład!

sobota, 19 sierpnia 2006
garnitur

mój chłopiec, na blogu tutejszym zwany metju kupuje sobie dziś garnitur - czasem trzeba. co 20 min telefon:

-miusiu? co Ty o tym sądzisz tu taki garnitur znalazłem szary w zielone prążki....
-.....???? (w domyśle kurna kto widział garnitur w zielone prążki)
- no bo on wiesz jest taki szaroczarny w zasadzie, taką fakture ma z czarną nitką, przeplataną taką, ale jak z daleka to taki szary jest
- aha no to opisz jeszcze ten prążek
-no zielony, ale wiesz tak na prawdę to on jest taki zielony wpadający w niebieski szczególnie w środku (prążka) to są takie zmieszane kolory tak wiesz jak impresjoniści robili
-mateusz ale on ma jeden rodzaj prążka??
-no tak ale taki różnokolorowy....
-.....
-ale wiesz kochanie, jak sie tak z daleka popatrzy to on sie biały wydaje (ten prążek) !
-aha. ale wyglądasz w nim bosko??
-ba!! no jasne!!!
- to kupuj

.....

po 20 minutach telefon.

-miusiu kupiłem!
teraz bede w nim chodził i w t-shirce i w mokasynach i bez skarpetek! jak w serialu miami vice!
- to rzeczywiście bosko.miusia.

sobota, 12 sierpnia 2006
każdy może być Żydem:P

to nie jest wpis szerzący antsemityzm ani też prosemityzm czy jak to tam sie nazywa. to tylko taka parafraza lub metafora. wpis bedzie o mateuszku, a tytuł to jego słowa. moj chlopiec mianowicie ktory jak sam twierdzi: "zostal wychowany w surowym katolicyzmie Daru Bożego" i zaczepia kolegów mówiąc "porozmawiam z Tobą jak Żyd z mężczyzną" (Mateuszek nie jest Żydem żeby nie było) został jakiś czas temu sprzedawcą w sklepie z komórkami i sprzętem fotograficznym (na stanie 2 aparaty). Sklep jest nie na uboczu nie w Hucie tylko pod jednym znanym zabytkiem wiec ludzi dziwnych duzo.

wchodzi pan z córką całą w Dolce&Gabbana perorują po rosyjsku coś tam a Mateuszek do nich już prawie po hebrajsku się wypowiada bo usłyszał swej zajebistości że przeliczają ceny na szekle.(Ha! rosyjscy żydzi z Izraela)  niestety sobie poszli. szkoda ze nie mieli okazji wysluchac piosenki do muminkow po hebrajsku ktora juz niedlugo jako chwyt marketingowy leciec w sklepie będzie.

przyszedł pan jeden emeryt zapewne i pyta czy mateusz ma aparaty jednorazowe, mateusz przełykając czisa prawie, mówi że nie, na co Pan z dziką satysfakcją : a ja mam!!! i wyjmuje z reklamowki 6 chinskich aparatow jednorazowych z fleszem i bez flesza, ładne to to estetyczne w zakupie po 10 złotych. mateusz wziął kupił i sprzedaje sobie bosko po 20, przy czym sczaił też nr do importera a z panem ugadał sie na fakture od wnuka z firmy. czyli wszystko gra.

mateuszka podrywa też amerykański sprzedawca biżuterii i para z Izraela która każe mu do siebie faksować. Ciekawe czemu?

To narazie tyle. Mariu czyli Mikaela.

piątek, 07 kwietnia 2006
party po godzinach
mateusz na kanapce, zaran na pieterku

m: eeee.........
z: ................
m: zaaaaraaaan.......
z: ................
m: zaaaaaaaaaaaaraaaaaaaaaan...!
z.........e?
m: zaran? jestes pijany?
z: ..........no..............
m: bo ja wlasnie wytrzezwialem...
z: to zajebiscie masz
 
10 minut poznij,jakies szmery stuki stekniecia wzdychania z dolu, jakby conajmniej na kanapce jakis helikopter ladowal

m: zaran? spisz?
z:.............e?
m: bo ja jednak nie wytrzezwialem......


wtorek, 04 kwietnia 2006
tatatata tammmm!!!!
ruszyl biznes naprawy wibratorow.
dzielny i krzepki mateusz, mianowany niniejszym na prezesa (marysiu przykro mi, musimy zlozyc dobrowolna dymisje i pozostac w pionie testowym, w obliczu geniuszu w tej dziedzinie nie ma rady...) ma juz za soba pierwsza udana naprawe. kableki zlutowane i wszyscy szczesliwi. relacje z pionu testowego juz wkrotce.
czwartek, 30 marca 2006
teoria mateo
(to marysiu dla ciebie, na czesc tesli)

mozna sobie odpuscic wtorkowe m jak milosc, gdyz w srode jest nastepne i to jest koniec tygodniowej serii. m jak milisc w srode jest zdecydowanie bardziej wartosciciowsze.
czwartek, 02 marca 2006
kto sieje ten orze:P czy cos w tym stylu

nawiązując do wpisu z 21 listpada zeszlego roku, przedstawiam sytuację obecną:

mateuszek: (relacjonujac o czym rozmawia z moimi kolezankami:P) ej no i kochanie ona jest ateistką, to jest bez sensu, gdybym ja mial chodzic z dziewczyna ktora jest ateistką powiedziałbym jej:

spadaj bejbe!!!!!!!!!!!

:D:D:D

sobota, 21 stycznia 2006
O co chodzi?

dialog wieczorny z mateuszkiem:
epilog: sara spotyka sie z tomkiem bez majtek juz dluzszy czas, sek caly w tym ze tomek przebywa w anglii a sara tu. mateusz bardzo kibicuje temu zwiazkowi gdyz tomek jest jego klientem a matesz jego agentem.kiedys w tramawju sara powiedziala, ze tomek nie mowi jej ani ze ja kocha ani cos w tym stylu, nie bedac tym rownoczesnie bardzo zmartwiona:P mateusz za to zmartwil sie bardzo, ze jak to on jej nie kocha i czy juz jej nie kocha czy jeszcze i czy w ogole sa razem a o to cd.

ja - maria: mateusz czemu sie tak zmartwiles ze tomek nie mowi sarze ze ja kocha ani nic:P przeciez to nie jest taki zwiazek zeby od razu mowic kocham cie:D

mateusz: no wlasnie bo on jej nie mowi ze ja kocha, tak nie wolno, a ja tak bym chcial zeby oni byli razem...

ja: no ale oni sa razem

mateusz: no wlasnie, ale on jej nie kocha?? a przeciez jest taki na nia napalony!!!

ps czy ktos mi wyjasni o co chodzi?

wtorek, 03 stycznia 2006
teoria spisku na co dzień

na poczatku chcialam napisac ze caly ten wpis, to ze chodzi komputer ze swiatlo swieci, dowiezli jedzenie itp jest dzielem pana tesli ktory wymyslil prad zmienny. teraz bedzie tresc wlasciwa. zeby nie bylo ze randki oglupiaja, ze czlowiek nie moze sie uczyc, ze feromony i w ogole moher napisze co moj chlopiec mateusz mowi do mnie na randkach w przerwie miedzy czulymi wyznaniami oraz czym ubogaca towarzystwo oraz przypadkowo spotkanych niewinnych ludzi.

teroia spisku nr 1 rzglaszana do wszystkich przy kazdej mozliwej okazji: teoria plam na sloncu i wiatru slonecznego oraz jak to wplywa na nasze znaki zodkiaku i jak one wplywaja na nas (wyglaszanie teorii zajmuje 5 min, po1 minucie niky nie wie o co chodzi ale wszyscy kiwaja glowami ze zrozumieniem) maria slyszala to juz jakies 24 razy.aha wg teorii wiatry sloneczne wplywaja na plodnosc

teoria spisku nr 2 o zmianie biegunow magnetycznych na ziemi ktore beda za 12 lat i nie bedzie mozna uzywac komorek ( to najczesciej tez na imprezach jak wszyscy za radosni sa)

teoria spisku nr 3 o kolei szerokotorowej LHS ktora z Rosji dochodzi az do Jedrzejowa, nie wiadomo co z tym ani o co chodzi, czemu to wywoluje zainteresowanie czy tez oburzenie mojego chlopca

teoria spisku nr 4 o oilpeak czyli kryzysie paliwowym ktory nastapi wg roznych zrodel w roznych latach, to mateusz rozglasza wszystkim nawet panu na promocji babki wloskiej, uswiadamiajac mu ze niedlugo straci prace w ramach oilpeak nie dowioza babki z wloch

teoria spisku nr 5 o tajnym systemie zmieniana pogody na alasce ktory tworza pomni swych animozji rosjanie i amerykanie a system ten zmienia podoge na swiecie calym a to wszystko dzieki tesli. system jak informuje mateusz nazywa sie HAARP, (duze H duze A duze E duze P jak literuje mateusz) dziekuje za uwage.

niedziela, 01 stycznia 2006
być facetem

ja chcialam cos napisac, to nie bedzie o sylwestrze - choc pewnie zaraz tu sie pojawią szkale i szydery na ten temat. ale ja z innej beczki, a oto:

mateusz rozmawia z kotem i glaska go, piszczy jak dziecko, kiciiiiiusiu tak kochany kiciiiusiu taaaaki jestes cudowny, miau miau to wszystko slodkim dyszkantem

ja znad garnka: mateusz mow do niego jak facet (bo nie bedzie wiedzial co jest grane)

mateusz warczy sciszonym glosem: kocie! kocie! ja piiii k mac kocie! ja piiiii itd
byc facetem....

czwartek, 22 grudnia 2005
kodeks honorowy nowoczesnego faceta

siopink wczorajszy: mateuszek ugania sie po sklepie proponujac mi w dobrej wierze coraz to nowe munduropodobne żakiety (przy czym byl swiadomy ze chce kupic sweter) ja ogolnie nie gustuje w munduropodobnych zakietach nawet gdy cenowo stanowia jak to sie mateusz wyraza "okazje zycia" .widząc wiec moja znudzona coraz bardziej widokiem mundurow mine mateusz rzekl: no to ja juz nie wiem kochanie, nie wiem jak ci doradzic, chyba sie pojde napic wody z rzeki....
dobrze ze przynajmiej w dzisiejszych czasach w wiekszosci krajow nie trzeba popelniac honorowego samobojstwa i woda z rzeki moze byc

piątek, 09 grudnia 2005
Ludwik de Laveaux w Krakowie!!!!!!!!!!!!
No i stalo sie !! Wystawa L.de Laveaux !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w Krakowie, w palacu Szolayskich. Jeju jeju :D ale sie bedzie dzialo... Polecam!!!!!!!
czwartek, 08 grudnia 2005
drukarzem byc
tak sobie mysle... chyba chce zostac drukarzem :D z wlasna mala drukarnia,pieniadze bede sobie drukowal na wlasny uzytek...
no i playboye i inne ketsy z pierwszej reki tez beda :D
dla mnie bomba  
środa, 16 listopada 2005
Mene tekel ufarsim,kaczoru sa tuz tuz...
W imieniu politycznego klubu peknych, chcialem zagaic temat naszego nowego rzadu i ogolnej rozpierduchy ostatniej. Tak odsercowo to czuje sie jakby ktos nasz kraj cofnal do epoki konia z dyszlem. Trzeci swiat juz tu jest... Uf uf... <goraco mi sie zrobilo>A tak w ogole to inauguruje w kwestii wpisowej i mam nadzieje nie zawiesc Was. Niechaj Kaczka bedzie z Wami... atfu....