najważniejsze to mieć priorytety!
wtorek, 30 sierpnia 2005
newsy z sekcji londynskiej
oto news.mariu wrocila do Polski.oszołomienie.prosze inne ofiary londynskich przygod o kontakt:P
20:36, albanian_choir
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 sierpnia 2005
masoneria

Dziadkowie mają sąsiadkę. Uważa, że wszyscy biskupi to masoni, no tak ogólnie masoni są wśród nas. Dziadka trochę to śmieszy, ale rozmawia z nią poważnie. Rozmawiają właśnie na temat tych biskupów-masonów, czy też potrzeby wylewania wody coby uratować świat przed zagładą.

dziadek: a wie pani co na to pismo święte?
ona: nie czytam pisma świętego, ono jest dla mnie za mądre, ono jest dla księży
dziadek: to skąd pani to wie?
ona: z takich różnych pism
dziadek: a skąd pani wie, że to nie masoni piszą te pisma?
ona: no wie pan! pan jest niewierzący!

00:10, djkapnik
Link Komentarze (2) »
środa, 24 sierpnia 2005
:)
mpk w londynie:) autobus nr 18 sklad narodowosciowy rasowy i religijny afrykansko - azjatycki czarno muzułmanski plus jesli biali to zawsze Polacy prowadzacy takie oto dialogi:
dziewczyna nr 1: co tam??
dziewczyna nr 2: a nic. mam okres, wiec nie moge isc na dyskoteke...
prosze o wolne opinie co tez dziewczyna ta miala na mysli. pozdrowienia z londynu.mariu.
13:19, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (2) »
sekcja londynska
przypomnimjmy krotko sara i mariu przebywaja od 2 miesiecy w londynie na wyjezdzie zarobkowym, mariu pracuje tam gdzie pracuje, zarabia dobrze, a sara zmienia prace czesto i to zawsze na lepsza:).dzis rano sara zadumana do Mariu:

-nie uwazasz ze tu jest ogolnie latwiej o prace???
13:13, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 sierpnia 2005
fa

czy dezodorant moze byc charyzmatyczny?????????????

to pytanie do tworcow spotu reklamowego dezodorantu fa dla mężczyzn, którzy myśla ze Polacy to banda idiotow..a to ze udowodnili ,ze sami nimi sa to juz inna kwestia...

18:41, albanian_choir
Link Dodaj komentarz »
Pan Paweł mówi
Nawet podczas rzutu młotem może wypaść dysk.
11:41, albanian_choir
Link Komentarze (1) »
czwartek, 18 sierpnia 2005
Znani w życiu peknych y solydnych

Marcowy wieczór. Stoimy z Marią na przystanku, czekamy na tramwaj. Podjeżdża srebrna skoda octavia. Kukamy do środka.

Nagle, Maria: o, łysy ksiądz.

I kardynał Macharski odkłonił się Marii ;>


Zamierzchłe czasy. Idziemy z Czelem Bracką, a Czel jak to Czel śledzi wystawy. W pewnym momencie się odwraca:

Czel: Aaaaa! Tam szedł Pieczyński! Czemu mi nie powiedziałeś? Aaaaa!

Od tego czasu Czel twierdzi, że zna Pieczyńskiego ;>

14:37, djkapnik
Link Komentarze (2) »
wtorek, 16 sierpnia 2005
sekcja londynska

w teoriach marii znowu nie o marii:)
witam.nieskromnie i znowu pod grozba wydalenia z Wielkiej Brytanii przyznam, ze w piatek palilismy haszysz, bylo to dla nas wszystkich nowe doswiadczenie, wlacznie z robieniem skreta:P co sie dzialo to nie da sie opisac, a tylko zdawkowe slowa:
kolezanka sara:P:

 bo: haszysz to nie jest truskawka z szypulka,
      haszysz tez nie rosnie na drzewie
       ani nie jest schowany za drzewem
       ani w ziemi
       haszysz to nie jest flaming.....
sara studiuje germanistyke jak widac jej zapal do tlumaczenia wszystkiego nie maleje nawet gdy jest upalona. pozdrawiam z londynu.mariu

13:11, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (2) »
niedziela, 14 sierpnia 2005
saturday night fever

wczoraj..dzisiaj odbył sie grill u pana Szczepana. tutaj tylko mala probka roznych alkoholowych dywagacji..:>

(pod nogami caly czas paletal sie maly bialy kotek, ktory zadnym sposobem nie chcial wrocic do domu.upoodbal sobie siedzenie z nami - lub na nas przyp.dj)

czel:Patrz kicius!
djkapnik:gdzie?
czel: No tam..pod stolem..
dj: gdzie? tam jest tylko butelka..
czel: obok butelki
Klaudina: tak.. obok butelki, kotek z napisem bols..

(Przemek przekonuje mnie ze blondynki sa fajniejsze..)

czel(brunetka) : Brunetki sa lepsze!!!
Przemek: Od czego?

/koniec czesci pierwszej/

10:43, albanian_choir
Link Komentarze (4) »
środa, 10 sierpnia 2005
wpis spożywczy

Jogurt o smaku biszkopta... Uwazam, ze to jest chore. Podobnie jak i jogurt o smaku szarlotki. Aha , i uzupelnienie co do herbatki. Z liptona da sie zrobic 5.

czel

teoria Mateusza
tym razem w teoriach Marii (Mariu) teoria Mateusza, jednego z bardziej wypasionych facetow, ktory czuje nowe trendy zawsze wczesniej niz inni:P:
Mateusz w autobusie (tak samo Londyn)  gdzie jedyni biali to Polacy:
- tak, tak!!bo nie mozna starac sie uszczesliwic kobiety, nie mozna, po prostu sie nie da. tak! trzema samemu byc szczesliwym to wtedy kobieta tez jest!
jestem pelna podziwu dla mateusza.mariu
12:54, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (1) »
sekcja londynska
ja to piszaca Mariu oraz Sara przebywamy w Londynie na typowym studenckim wyjezdzie zarobkowym, oto nasze przemyslenia po jakichs 6 tygodniach pracy i mieszkania przy stacji metra Stonebridge Park:
Sara: Jak przyjade do Polski to wstapie do ruchu antyhindusowskiego
Mariu: A ja do antymuzulmanskiego.....
(po chwili ciszy)....
Sara: juz wiem na czym polega antysemityzm.....
To jest wpis szerzacy nienawisc rasowa i religijna totez pewnie za chwile go sciagna, a mnie Tony Blair wydali z Wielkiej Brytanii.Pozdrawiam.Mariu
12:51, albanian_choir , Mikaela z NRD
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 sierpnia 2005
zjazd Czeli

Wczoraj odbył sie zjazd Czeli. Przybylismy tlumnie coby jesc parmegiano reggiano z aceto balsamico i grac w rozne gry zespołowe.

Gdy moj Dziadek podzielił sie juz ze mna zatroskanymi uwagami,ze dziewczyny w moim wieku to juz sa szczesliwymi zonami postanowił poruszyc inna kwestie..

D: A powiedz mi..studenci uzywaja narkotykow?

Czel:(zeby sie nie pograzyc w zaden sposob): Nie wiem..

D: A nie wiesz...Podobno narkotyki pomagaja sie uspokoic jak sie ma stresa przed zdawkami...

moj Dziadek ma prawie 80 lat.

07:56, albanian_choir
Link Komentarze (4) »
niedziela, 07 sierpnia 2005
prowincjonalny lans

Poszliśmy sobie na lans prowincjonalny. Siedzimy sobie, a koło nas trzy matki z dwójką dzieci. Dziewczynka lat około 5-6, chłopiec około 4-5. Wzieła go nieźle w obroty.
Kazała mu klęczeć przed sobą, zdejmowała mu koszulę, okręcała go sobie jednym słowem wokół palca. Wszystko na środku sali.

W pewnym momencie dzieci usiadły na fotelu i zaczęły robić takie tam różne rzeczy, a fotel cały chodzi. Fotel wszedł na Czela, mamusie zaczęły przepraszać.

I ja sie pytam: gdzie byli tatusiowie?

A swoją drogą to wcześnie te dzieci dziś zaczynają.

11:23, albanian_choir
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 sierpnia 2005
O sąsiadach

Każdy ma jakiegoś sąsiada. Ja mam szczęście do szczególnych. Jest to rodzina wielodzietna, każde dziecko z innego ojca, matka jest jak to się mówi bardzo towarzyska, a przy tym wygadana jak mało kto. Mają pieska - K-Puszka. W sensie wabi się on Puszek, jest to psia dziewczynka jak wskazuje imię i jest mieszańcem (kundel znaczy się). Oto uzasadnienie prefiksu K- :

sąsiadka: Pusia... Pusia... Puszek... Kur... Puszek!

Wiele możnaby cytować z mojej sąsiadki, ale to łamie regulamin blox.pl więc nie będę za dużo.

K-Puszek ma to do siebie, że budzi się zawsze o godzinie  6, ma potrzebę, staje przed drzwiami do mojego mieszkania i sobie dziko szczeka przez 15-20 minut. Często wpada do mnie do mieszkania jak przez przypadek wychodzę wtedy głupi ja jeden gdzieś i biega jak oszalały szczekając. Nic do piesków nie mam... nic...

 
1 , 2