najważniejsze to mieć priorytety!
środa, 20 lutego 2008
basen i Mateusz schizofrenik
nasze ulubiona para miłosna: miusia i metju wybieraja sie na basen.miałam pojsc z nimi, ale po uświadomieniu mi faktu ze teraz na torze jest 4 do 6 osób wymiękłam:D

metju wpadł do nas. po tym jak sie dowiedzial, ze nei ide:

- ej czeelu chodz chodz.
- nie
- ok

po ok 3 min metju stwierdza ze nie idzie.

mia: czemu nie chcesz isc?
metju: bo jest 6 osób na torze.
mia: weź nei gadaj głupot tylko idziemy.
metju: ej mia, nie, ja nie chce isc, mam złe przeczucia..
nie idziemy. ja chce isc na spacer. mia chodzmy na piwo!
mia: nie. nie po to nie piłam, zeby teraz nie isc na ten basen.
metju: ustap mi!
mia: nie ustapie, bo od 4 lat nie chodze dla ciebie na basen juz.

po 5 minutach szamotania sie i przytrzymywania mii..

metju ubrał czepek, czym wywołał radość ogólną

poprzestawiał mi cos w komputerze

po czym maria stwierdzila ze czas isc.

metju poszedl pokazac mii swoj kostium kapielowy

po chwili to on był przodownikiem, popedzajac mie:

- ej kurna, mia szybko.. bardziej niż nie lubię chodzic na basen nie lubie sie spozniac.

i poszli.
20:35, albanian_choir
Link Dodaj komentarz »
tropicalia
Mia, wrociwszy z wojazy po Ameryce Łacińskiej opowiada:

- No i czułam sie tak jak we Lwowie. Chociaż nigdy nie byłam we Lwowie..
11:56, albanian_choir
Link Dodaj komentarz »