najważniejsze to mieć priorytety!
wtorek, 31 stycznia 2006
goranek twoim przyjacielem
ja: goranku, jak chcesz moge byc twoja dziewczyna, mam juz jednego faceta w anglii, nic nie stoi na przeszkodzie zeby miec drugiego...
goran: teraz to sie mozesz w dupe pocalowac...
filozofia sesji

Im więcej wiesz, tym mniej wiesz.

Myśl, która narodziła się w jednej chwili w głowie Zarana i djkapnika. Do wglądu historia na gg.

22:46, djkapnik
Link Dodaj komentarz »
Radek Łabno

na tym, najlepszym ze swiatow zyje pewnien Radek. Radek Łabno.

liceum.

1.wycieczka szkolna...radek jał tlumaczyc mi strukture cegly i roznice miedzy ceglami wspolczesnymi, a dawnymi.

2.radek hoduje w szatni plesniaka. co 2 h biega sprawdzic jego stan, zmiany i zapisac obserwacje.jesli moment obserwacji wypada na lekcji radek zwalnia sie, pruje przez korytarze do swego plesniaka.szybko wraca i zapisuje w zeszycie zmiany.

3.radek zawsze zmienia buty na pantofle.

4.smiejemy sie z radka, on puszy sie, bo mysli ze mowimy o nim cos milego i zabawnego.

5.radek jezdzi w zawodach kolarskich.

6.radek ma na glowie lok.

studia.

1.chcesz spotkac radka, zapraszamy do autobusu na campus lub na spitsbergen, bo tam tez czesto bywa.

2.radek studiuje ochrone srodowiska.

off.

Rodziny nie mozemy sobie wybrac. Jednak, choc jedno imie tak. Radek ma na trzecie Pius.

10:11, albanian_choir
Link Komentarze (9) »
piątek, 27 stycznia 2006
to nie bedzie zagadka o dolarze co zginal
rdza. dziewczyna kupuje drina, ma zaplacic 27 zl, ma tylko 25 i 200. barman nie ma jej wydac wiec proponuje zeby dala te 25 i doniosla 2 pozniej. ale ze dziewczyna uczciwa, mowi ze nie wie jak dlugo tu jeszcze bedzie i prosi swojego faceta:
- masz 2 zlote?
on: zamowilas se drina to se teraz zaplac!
ona: tak? mam sobie sama zaplacic?!
on:  no !
ona: tak? to laske tez sobie sam zrobisz!


23:08, albanian_choir , Scenki
Link Komentarze (1) »
byl juz watek absurdalny na blogu. mam swoje 3 grosze w tej sprawie:
ABSURD NR 1
- dane mi bylo dzis poczuc sie jak prawdziwa matka polka, majaca conajmniej 3 tys w kieszeni od pana giertycha, nie tracaca jednak swych ambicji i zglebiajaca wiedze. a to za sprawa uroczego popoludnia spedzonego w tarnowie na gotowaniu obiadu dla rodziny (w co wchodzil gotowany kurczak dla mnie, smazony dla reszty i gotowany dla masika bez soli) i probie zapozniania sie z teoria przekladu pana michaila barchudarowa - SYMULATANICZNIE, ze taki se germnistyczny zarcik strzele.

ABSURD NR 2
-sama ksiazka to absurd kolejny, gdyz, tlumaczona z rosyjskiego na wzorcowy DDRowski niemeicki , poprzeplatana marksistowskimi nawiazaniami  jak sama nazwa wskazuje opowiada o sposobach tlumaczenia i co? przyklady na ktroych wyjasnia swa zjebana teorie sa po kurna RUSKU !!!

ABSURD NR 3
moją siostre ktora jest w szpitalu,a ktora jak przypominam ma 13 lat pytaja czy jest na podtrzymanie ciazy....

ABSURD NR 4
moj tata chodzi w czapce oli, twierdzac ze wyglada jak jego amerykanski idol, raper eminem i krzyczy yes yes yes jak dzowni Jasiek.

a maksik se chodzi w bluzie z kapturem na pole i jest cool.

-

zielona czarodziejka

coby nie pozostac dluzna, pamietnego tekstu o szypulce, oto kilka dialogow wczorajszych

1.mijusia (opierajac sie nonszlancko o sciane, z joincikiem w rece ) do dzwoniacego juz po raz drugi w ciagu pol godziny mateusza:

-zal ci dupe sciska, nie?

2. mijusia, chwila pozniej, jonit pozniej:

- zaran, ja widze to wszystko, wszystko...ten szalik...jak ryba...

cdn.

14:41, albanian_choir , Scenki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 stycznia 2006
miasto pogrzańców

Czel: Rany, Kraków to jest naprawdę miasto pogrzańców!

Sobotni wieczór, odrobina ukulturalnienia i odprężenia pośród mroźnej i wyczerpującej sesji. Jedziemy z Czelem tramwajem pełnym sióstr wracających z teatru PWST, w którym wystawiona była sztuka papieża. Większość sióstr było z nowicjatu, jedna czy dwie matki przełożone i parę zakonnic z bliżej nieznanego rytu zakonnego z takimi ciekawymi uprzężami na welonie. Aż chyba trzeba skoczyć do biblioteki po Leksykon zakonnic polskich w czasach zaborów (jest takie coś!). Jedzie sobie też z nami pan z panią, ubrani dość specyficznie. Pan wyraźnie podniecony taką ilością zakonnic tuż obok niego.

Pan (do pani): patrz, patrz, i to wszystko nowicjuszki! Takie białe!
Pani (do pana): odwróć się, tam stoją następne.
Pan (odwraca się, patrzy na drugi koniec wagonu): o k...! Rzeczywiście! Jeszcze więcej nowicjuszek! Ale fajnie!

Pan był tak zaaferowany, że zapomniał wysiąść na odpowiednim przystanku. A jak my z Czelem wysiedliśmy już, to Czel powiedziała właśnie to co wyżej. Co gorsza, to wydaje się być prawdą. No ale skoro tyle ludzi kończy UJ to niektórzy muszą to okupić nadszarpnięciem psychiki.

Jeszcze jedno.
Też byliśmy na tej sztuce.
W zasadzie nie wiem, czy ona była dla zakonnic :-)

23:23, djkapnik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 stycznia 2006
O co chodzi?

dialog wieczorny z mateuszkiem:
epilog: sara spotyka sie z tomkiem bez majtek juz dluzszy czas, sek caly w tym ze tomek przebywa w anglii a sara tu. mateusz bardzo kibicuje temu zwiazkowi gdyz tomek jest jego klientem a matesz jego agentem.kiedys w tramawju sara powiedziala, ze tomek nie mowi jej ani ze ja kocha ani cos w tym stylu, nie bedac tym rownoczesnie bardzo zmartwiona:P mateusz za to zmartwil sie bardzo, ze jak to on jej nie kocha i czy juz jej nie kocha czy jeszcze i czy w ogole sa razem a o to cd.

ja - maria: mateusz czemu sie tak zmartwiles ze tomek nie mowi sarze ze ja kocha ani nic:P przeciez to nie jest taki zwiazek zeby od razu mowic kocham cie:D

mateusz: no wlasnie bo on jej nie mowi ze ja kocha, tak nie wolno, a ja tak bym chcial zeby oni byli razem...

ja: no ale oni sa razem

mateusz: no wlasnie, ale on jej nie kocha?? a przeciez jest taki na nia napalony!!!

ps czy ktos mi wyjasni o co chodzi?

Tragedia

Moi Drodzy!

Może wydać Wam się niezwykłe, że mieszkając w Anglii niemal każdy mój wpis jest o Czechach, ale cóż zrobić skoro przyszło mi zyć w kraju, w którym wszytsko co najlepsze pochodzi z importu. Tak też i tym razem chciałbym podzielić się z Wami moją osobistą tragedią związaną z naszymi południowymi sąsiadami, otóż wczoraj dowiedziałem się jak w orginale brzmi imię pieknej Czeszki Helen, są dwie możliwości : Haliczka, opcjonalnie Helcia. Na domiar złego, prawdziwym problemem jest to że przekresliłem szanse na miłość polsko-czeską niemal nie dusząc się ze śmiechu gdy usłyszałem to piękne imię Haliczka.

pozdrawiam

Wasz zrospaczony Goran

17:28, albanian_choir , Newsy z Wyspy
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 stycznia 2006
aaaa trzecia sprawa jest taka ze nie jestem juz blondynka!!!!
sa dwie sprawy.
pierwsza to wyjsnila sie kwestia zawilosci "JEBAĆ" i "KOPAĆ",w momencie gdy ten sam piotr powiedzial " czasem ŁAPE sie na tym..." stwierdzialm ze no ni ma bata, to musi byc jakas gwara z okolicy buska zdroj...
a druga to mamy nowego kolege. subej wniebowziety bo w koncu jest szansa ze ktos poswieci mu wiecej uwagi niz pani z rachunkowosci oddajaca kolosy albo ja jak mu mowie zeby wynjosl smieci. czy jednak kolega, ktory ma na imie kuba i mieszka tu od wczoraj od 21 sie z subejem zaprzyjazni to sprawa watpliwa, gdyz KUBA:
- studiuje animacje, a wczesniej infe i architekture
-ma dredy
- rysuje i robi zdjecia (stare aparaty analogowe go intresuja, grube ziarno, powrot do tradycji, jak juz sie dowiedzialam - skad ja to znam? :D )
- pali ziele

nie wie jeszcze tylko o tym ze ma dziure w lozku i ze pani wiesia nam robi comiesieczne kontrole lazienki, ale wszystko w swoim czasie...

poniedziałek, 16 stycznia 2006
wielki dzień

Dziś wielki dzień. Czel ma urodziny. Zgodnie z tradycją należy przemilczeć które, bo kobiet o wiek się nie pyta (powiem tylko, że istnieją przynajmniej dwie wersje tego, które to urodziny za nami). Zebraliśmy się ładnie u dziewcząt, przy szampanie, winie, torcie wielowątkowym i Radiu Wanda.
Godzina 21:00, a Mateusz wzorem sylwestrowego wieczoru spojrzał na zegarek, oparł się wygodnie, objął Marię i jej krzesło i z tym swoim filuternym spojrzeniem powiedział:

Heh! Znowu dziewiąta!

To trzeba było zobaczyć. Ale jutro znowu będzie 21:00, jak ktoś chce to zobaczyć to Mateusz chętnie pokaże.

Taki miły epizod wśród mroźnej i antypatycznej sesji zimowej.

23:01, djkapnik
Link Dodaj komentarz »
po kims to mam...
szydera taty zaranek numer tysiac piecset sto dziewiecset: "czy twoj zwiazek juz dzwonil...?"
sobota, 14 stycznia 2006
SMS

Nawet do nas na obczyźnie docierają smsy z Polski, ktoś kto wymyśla te teksty napewno pracuje dla którejś z sieci, żeby im nabić klinetów:

Szukałem palcem, szukałem pisorem
Szukałem językiem i wibratorem
Pytałem kumpli, pytałem sąsiada
Nie pytam księdza bo nie wypada
Pytałem w aptece, szukałem w necie
Jak orgazm najszybciej zapewnić kobiecie
Wszędzie mi mówią, że grunt
to znaleść ten kurwa, jebany "G" Punkt.

18:12, albanian_choir , Newsy z Wyspy
Link Komentarze (7) »
piątek, 13 stycznia 2006
Powrót Gorana

Wiem, że wszyscy sobie myślicie Goran głupi ch... pojechał do Anglii zarabia kasę i w dupie mu się poprzewracało i zapomniał o swoich znajomych. Ale moi drodzy to nie prawda myślę o was nieustanie a nie piszę nic z racji tego, że prowadzę nie za ciekawe życie towarzyskie.

Ale, żeby nie było, że przyszedłem tu się wyżalić powiem wam coś nowego z polsko-czeskiej imprezy (Goran i 3 Czechów)

Jesteśmy w jakimś paabie i co niespotykane są tam nawet ładne dziewczyny no więc chcąc wyjść na fajnego luzaka mówię do jednego z Czechów (po polsku) Czemu nie podrywasz, żadnych lasek

Czech: tancu tańcu ale żednuj nie pyknu.

Od tego momentu Czeski stał się moją pasją i staram się łapać jak najwięcej nowych słówek.

Pozdrawiam Serdecznie

Goran

20:58, albanian_choir , Newsy z Wyspy
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2